„Wschód słońca na A4”
Godzina przedświtu
Ptaki malują śpiewem
Nocne senne niebo
Paletą dziennych barw
Trzask zamka w drzwiach
Ostatni wdech wczorajszego dnia
Pióro drży słowami
Żyjących jeszcze poetów
Rzucając je na pędzący
Za oknem wiatr
Stopa, gaz, przyśpiesza czas
Płynę rzeką czerwonych lamp
Znikają kolejne obrazy
W lustrze pastelowo
Budzi się świat
Ciało powtarza, wgrane ruchy
Jedność z maszyną, dwa serca
Spalają swoje czarne paliwa
Dusza wreszcie ma czas
Tańczyć, śpiewać, pisać
Budzę się czy jeszcze śnię
Czuję myśli mijanych braci
Pędzimy w tunelu białych linii
Dzielimy iluzję zdarzeń
Żeglujemy na morzach mgieł
Gdzieś tak czeka cały świat
Ogrzewa go już, słońca blask
Czy zakrzywiliśmy czas?
Pora się budzić, zwolnić
Zaraz mój, wybrany zjazd
To był kolejny, piękny sen
Wrócę…
03.04.2025






Zostaw odpowiedź